Strona internetowa dla hydraulika i elektryka: dojazd i uprawnienia

Pokazuję, czym różni się strona pogotowia od strony elektryka, który robi instalacje w nowych domach, co przepisać ze świadectwa kwalifikacyjnego, żeby nie pokazać PESEL-u, i co prawo mówi o dojeździe i pilnej naprawie u klienta. Na końcu lista do odhaczenia.

Michał Rybicki

12 min czytania

Szkic: otwarta skrzynka narzędziowa na drewnianej podłodze, obok klucz nastawny, taśma do gwintów, próbnik napięcia, latarka czołowa i zwój przewodu z miedzianymi żyłami
W tym artykule
  1. Pogotowie i instalacje – dwie różne strony
  2. Pogotowie – numer, godzina, dojazd
  3. Uprawnienia – grupa, zakres i data
  4. Realizacje – zanim znikną w ścianie
  5. Przeglądy – zlecenie z kalendarza
  6. Pięć rzeczy, przez które telefon milczy
  7. Dojazd i pilna naprawa – co mówi prawo
  8. Profil Google – nazwa bez „24h”
  9. Kolory – z miedzi
  10. Ile kosztuje strona internetowa dla hydraulika i elektryka
  11. Lista przed startem
  12. Pytania i odpowiedzi
  13. Źródła

Strona hydraulika i elektryka ma dwa zadania. Przy awarii ma podać numer i cenę dojazdu, zanim woda dojdzie do sąsiada z dołu. Przy planowanej instalacji ma przekonać obcą osobę, że wpuszcza do domu kogoś z ważnymi uprawnieniami. Na pierwszym ekranie telefonu klient widzi nazwę, zakres prac, obszar dojazdu i jeden główny przycisk. W pogotowiu to „Zadzwoń teraz”, a u elektryka, który robi instalacje w nowych domach, „Zapytaj o wycenę”.

Sobota, 23:10. Pod kuchennym zlewem stoi miska i co kilka sekund przybywa w niej wody. Ktoś trzyma w jednej ręce ścierkę, w drugiej telefon, i wpisuje „hydraulik” z nazwą miasta. Pierwsza strona wita uśmiechniętym fachowcem z banku zdjęć, a numer chowa w stopce, pod formularzem. Druga ma numer na pierwszym ekranie, a pod nim dwa zdania: do której godziny przyjmuje zgłoszenia i ile kosztuje nocny dojazd. Połączenie idzie do drugiej. Nie wygrał fachowiec, tylko cena dojazdu podana przed rozmową.

Pogotowie i instalacje – dwie różne strony

Klient pogotowia ma jedno pytanie: kto przyjedzie teraz i za ile. Nie porównuje pięciu ofert, bo woda kapie. Dzwoni pod pierwszy numer, który da się dotknąć, jeśli obok widzi cenę, której się nie boi.

Hydraulik

Awarie wody i kanalizacji w Rybniku i okolicy

Zadzwoń teraz

  • Dojazd: cena w dzień i w nocy
  • Zgłoszenia do północy
  • Obszar: 12 miejscowości

CennikObszarOpinie

Pogotowie: numer, cena dojazdu i godzina, do której odbierasz, odpowiadają na pytania zadane o 23:10.

Klient elektryka, który robi instalacje w nowych domach, planuje z wyprzedzeniem. Ma projekt, termin tynków i pytanie, czy elektryk zdąży przed ekipą od płyt gipsowo-kartonowych. Porównuje dwie, trzy oferty i czyta je uważnie, bo instalacji po tynkach nie poprawia się bez kucia.

Elektryk

Instalacje i pomiary elektryczne w Gliwicach

Zapytaj o wycenę

  • Świadectwa E i D do 2029
  • Przegląd 5-letni z protokołem
  • Wolny termin: od stycznia

ZadzwońRealizacjeObszar

Instalacje: uprawnienia z datą ważności odpowiadają na pytanie, którego klient nie zada przez telefon.

Firma, która robi jedno i drugie, nie musi wybierać. Strona główna prowadzi do dwóch podstron, a każda ma własny pierwszy ekran i własny przycisk. Klient z zalaną kuchnią nie przewija wtedy zdjęć rozdzielnic, żeby znaleźć numer.

Pogotowie – numer, godzina, dojazd

Numer w pogotowiu jest przyciskiem, nie napisem. Link „tel:” otwiera telefon z już wpisanym numerem, a numer wklejony w grafikę trzeba przepisać mokrymi palcami. Przycisk umieść na pierwszym ekranie i drugi raz w dolnym pasku, który nie znika przy przewijaniu.

Pod numerem podaj trzy informacje, o które klient i tak zapyta: do której godziny przyjmujesz zgłoszenia, ile kosztuje dojazd w dzień, a ile w nocy i w święto, i do jakich miejscowości jedziesz. Jeśli po 22:00 nie odbierasz, napisz „zgłoszenia do 22:00”. Klient, który o północy trafi na nieodebrane połączenie, zapamięta numer, pod który więcej nie zadzwoni.

Cenę dojazdu zapisz tak, żeby klient od razu wiedział, ile zapłaci, na przykład: „Dojazd w Rybniku: XX zł od 6:00 do 20:00, XX zł w nocy, w niedziele i święta. Poza Rybnikiem doliczam XX zł za każde rozpoczęte 10 km”. To samo zdanie trafia potem na papier, który zostawiasz u klienta.

Zmieści się tam jeszcze jedno zdanie na czas oczekiwania: „Zanim przyjadę, zakręć zawór główny wody”. Klient, który ma co zrobić, czeka spokojniej, a Ty przyjeżdżasz do mniejszej szkody.

Szkic: otwarta szafka pod zlewem – z syfonu kapie do miski, obok złożona ścierka i latarka, której światło pada na rury
W profilu Google podajesz godziny obsługi klienta. Kto odbiera całą dobę, wpisuje „Czynne całą dobę” w godzinach, nie w nazwie firmy.

Uprawnienia – grupa, zakres i data

Elektryk i hydraulik, który podłącza gaz, muszą mieć świadectwo kwalifikacyjne. Wymaga go art. 54 Prawa energetycznego od każdego, kto zajmuje się eksploatacją sieci, urządzeń i instalacji wymienionych w rozporządzeniu. Eksploatacja to w tym rozporządzeniu nie tylko obsługa, ale też konserwacja, naprawa, montaż i pomiary.

Komisja kwalifikacyjna wydaje osobne świadectwa na dwa stanowiska: eksploatacji (potocznie „E”) i dozoru, czyli kierowania pracą innych i nadzoru (potocznie „D”). Urządzenia dzielą się na trzy grupy: elektryczne, cieplne i gazowe. W grupie 1 są instalacje elektryczne do 1 kV, a w grupie 3 urządzenia i instalacje gazowe o ciśnieniu do 5 kPa. Tak je wymienia rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 1 lipca 2022 r. (§ 4 i załącznik nr 1).

Na stronę przepisz ze świadectwa cztery rzeczy: grupę, stanowisko, zakres i datę ważności. Na przykład: „Świadectwo kwalifikacyjne G1, eksploatacja: montaż, naprawy i pomiary instalacji do 1 kV, ważne do 14.03.2029”. Najważniejsza jest data. Według art. 54 ust. 1aa świadectwo traci ważność po 5 latach od wydania.

Zdjęcie świadectwa wydanego we wrześniu 2021 r. nie dowodzi więc uprawnień. Dowodzi, że świadectwo straciło ważność we wrześniu 2026 r.

Skanu całego świadectwa nie publikuj. We wzorze świadectwa (załącznik nr 3 do rozporządzenia) jest numer PESEL właściciela. Oryginał pokażesz klientowi na miejscu, zanim otworzysz skrzynkę z narzędziami.

Realizacje – zanim znikną w ścianie

Instalacja elektryczna i wodna znika pod tynkiem po kilku tygodniach. Zdjęcie otwartej bruzdy z przewodami albo rurami to jedyny ślad Twojej pracy, jaki zostaje po tynkowaniu. Dla klienta to też mapa: za dziesięć lat sprawdzi na nim, gdzie biegnie przewód, zanim wywierci otwór pod półkę.

Każda realizacja na stronie ma miasto, typ budynku, zakres prac i jedno zdjęcie sprzed zamknięcia ścian. Przy wymianie starej tablicy z bezpiecznikami najlepiej działa para zdjęć: przed i po.

Szkic: stara tablica na drewnianej desce – cztery porcelanowe bezpieczniki wkręcane, obrotowy wyłącznik i przewody w materiałowej izolacjiSzkic: ta sama ściana z nową rozdzielnicą – wyłączniki w równym rzędzie na szynie, przewody ułożone w pęczki, pusty pasek na opisy obwodów
Przesuń suwak: ta sama ściana przed wymianą i po niej. Zdjęcie „przed” robisz, zanim cokolwiek odkręcisz.

Przeglądy – zlecenie z kalendarza

Właściciel albo zarządca budynku ma co najmniej raz w roku poddać kontroli instalację gazową i przewody kominowe (art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy – Prawo budowlane). Co najmniej raz na 5 lat ma też zlecić kontrolę, która obejmuje badanie instalacji elektrycznej: połączeń, zabezpieczeń, ochrony przed porażeniem, oporności izolacji przewodów i uziemień (art. 62 ust. 1 pkt 2).

Art. 62 ust. 2 zwalnia właścicieli domów jednorodzinnych tylko z jednej kontroli: corocznej kontroli elementów narażonych na wpływy atmosferyczne. Przegląd gazu raz w roku i kontrola z badaniem elektryki raz na 5 lat dotyczą więc także ich.

Kontrolę instalacji elektrycznej i gazowej może przeprowadzić osoba z kwalifikacjami do dozoru, czyli ze świadectwem „D” (art. 62 ust. 5), a z każdej kontroli powstaje protokół (art. 62a). Na stronie przeglądy mają osobną sekcję z ceną, czasem trwania i tym, co klient dostaje do ręki. Awaria przychodzi sama. Przegląd to jedyne zlecenie, którego termin znasz pięć lat wcześniej.

Szkic: miernik w gumowej obudowie z dwiema sondami przy podkładce z pustym formularzem, obok długopis i zwinięty przewód pomiarowy
Protokół z kontroli zawiera m.in. datę, zakres, ustalenia i zalecenia. Zalecenia wskazują, co trzeba naprawić i do kiedy (art. 62a).

Pięć rzeczy, przez które telefon milczy

Każda z tych pięciu rzeczy sprawia, że klient dzwoni pod następny numer z wyników:

  1. Numer w grafice. Nie da się go dotknąć ani skopiować. Kto trzyma w ręce ścierkę, nie przepisuje numeru cyfra po cyfrze, tylko wraca do wyników.
  2. Formularz zamiast numeru. Odpowiedź „w ciągu 24h” nie pomoże komuś, komu woda kapie teraz.
  3. „24h” w nagłówku i telefon, który nocą milczy. Jedno nieodebrane połączenie po północy przekreśla wszystko, co strona obiecała.
  4. Cena usługi bez ceny dojazdu. Klient i tak o nią zapyta, a jeśli nie usłyszy jej przed umową, prawo stoi po jego stronie. Szczegóły są niżej.
  5. „Cały Śląsk” zamiast listy miejscowości. Klient z Jastrzębia-Zdroju nie wie, czy przyjedziesz, więc dzwoni do firmy, która wymieniła jego miasto z nazwy.

Dojazd i pilna naprawa – co mówi prawo

Umowa zawarta w mieszkaniu klienta to według ustawy o prawach konsumenta umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa (art. 2 pkt 2). Najpóźniej w chwili, gdy klient zgadza się na usługę, podajesz mu łączną cenę z podatkami, a gdy nie da się jej policzyć z góry, sposób, w jaki ją policzysz. Podajesz też opłaty za transport i inne koszty (art. 12 ust. 1 pkt 5).

Za brak tej informacji ustawa przewiduje prostą sankcję. Jeśli nie poinformowałeś o opłatach dodatkowych i innych kosztach, konsument ich nie ponosi (art. 23). Ciężar dowodu, że poinformowałeś, leży po Twojej stronie (art. 24). Dlatego cenę dojazdu i dopłatę nocną podajesz trzy razy: na stronie, w rozmowie przed wyjazdem i u klienta na papierze (art. 14 ust. 1).

Przy małej naprawie ustawa wymaga mniej formalności, ale jednego dokumentu nie odpuszcza. Warunki są trzy: wynagrodzenie nie przekracza 600 zł, klient sam wezwał Cię do naprawy albo konserwacji, a obie strony od razu wykonują umowę. Wtedy dajesz klientowi łączny kosztorys na papierze albo, za jego zgodą, na innym trwałym nośniku (art. 16 ust. 1).

Od umowy zawartej poza lokalem konsument może odstąpić w 14 dni bez podania przyczyny (art. 27 ust. 1). Pogotowie ma tu wyjątek: prawo odstąpienia nie przysługuje, gdy klient wyraźnie zażądał, żebyś przyjechał do pilnej naprawy lub konserwacji (art. 38 ust. 1 pkt 8). Wyjątek obejmuje tylko to, po co Cię wezwano, i części zamienne niezbędne do naprawy. Hydraulik wezwany do cieknącego syfonu, który przy okazji montuje nową baterię, sprzedaje ją z prawem odstąpienia.

Przy planowanej instalacji, umówionej w domu klienta, tego wyjątku nie ma. Jeśli masz zacząć przed upływem 14 dni, bierzesz od klienta oświadczenie na trwałym nośniku: że żąda rozpoczęcia prac przed upływem tego terminu i wie, że po pełnym wykonaniu usługi straci prawo odstąpienia (art. 15 ust. 3).

Szkic: nowa drabinka łazienkowa na surowej ścianie, pod nią dwie miedziane rurki z zaworami, a na podłodze obcinak do rur i poziomica
Klient, który odstąpi od umowy w ciągu 14 dni, płaci za wykonaną już pracę tylko wtedy, gdy złożył oświadczenie, że żąda wcześniejszego rozpoczęcia prac (art. 35 ust. 1, art. 36 pkt 1 lit. b).

Stan prawny na 28.10.2026. To informacja ogólna, nie porada prawna w konkretnej sprawie.

Profil Google – nazwa bez „24h”

Na mapie klient widzi obok siebie kilka nazw firm, więc kusi, żeby swoją wydłużyć: „Hydraulik 24h Pogotowie Rybnik”. Wytyczne Google wymieniają, czego w nazwie być nie może: informacji o godzinach otwarcia, numerów telefonu, informacji o usługach i o lokalizacji. Zbędne informacje w nazwie mogą skończyć się zawieszeniem profilu.

Nazwa w profilu ma brzmieć tak jak na furgonetce, fakturze i stronie. Słowa „hydraulik” i „pogotowie”, których nie ma w tej nazwie, trafiają do kategorii i opisu firmy, a miejscowości do obszaru działalności. Jak go ustawić bez pokazywania adresu domowego, opisałem w tekście o wizytówce Google.

W kodzie strony te same miejscowości trafiają do danych strukturalnych. Słownik schema.org ma osobne typy dla hydraulika i elektryka: Plumber i Electrician. Oba należą do HomeAndConstructionBusiness, czyli firm, które pracują w domach i budynkach, i mają pole areaServed na obsługiwany obszar.

Kolory – z miedzi

Hydraulika i elektryka łączy jeden metal: miedź. Jest w rurach do kaloryferów i w żyłach przewodów pod tynkiem. Z niej może wyjść kolor marki, który klient skojarzy z fachem, a nie z szablonem.

Miedź ma jedną pułapkę: na białym tle daje kontrast 3,8:1. WCAG wymaga co najmniej 4,5:1 dla zwykłego tekstu i 3:1 dla dużego, więc miedziany akapit nie spełni wymogu, a duży miedziany nagłówek – tak. Prawie czarny napis na miedzianym przycisku ma 4,7:1, czyli tylko trochę ponad próg. Dlatego miedź zostaje na dużych nagłówkach i tle przycisków, a akapity piszesz najciemniejszym odcieniem z palety.

Ile kosztuje strona internetowa dla hydraulika i elektryka

U mnie strona hydraulika albo elektryka z cennikiem z dojazdem, listą miejscowości, uprawnieniami i realizacjami to Strona PRO: 899 zł netto, gotowa w 24h, bez abonamentu i z plikami na własność (stan na 28.10.2026). Za wykonanie płacisz raz, a domenę i hosting opłacasz co roku osobno.

Cenę podnoszą podstrony i efekty: osobna podstrona pogotowia, instalacji i przeglądów, do tego realizacje z suwakami przed i po. Taki zakres wyceniam jako Stronę ULTRA, od 3000 zł netto. Ile kosztują strony u wykonawców i w kreatorach, rozpisałem w tekście o tym, ile kosztuje strona internetowa.

Najtańszy element całej strony to cena dojazdu. Kosztuje jedno zdanie.

Lista przed startem

Zanim pokażesz stronę klientom, sprawdź te punkty na telefonie, nie na komputerze.

Strona hydraulika i elektryka – 10 punktów

  1. Na pierwszym ekranie widać nazwę, zakres prac, obszar dojazdu i jeden główny przycisk.
  2. Numer telefonu jest linkiem „tel:” i jest drugi raz w pasku, który nie znika przy przewijaniu.
  3. Pod numerem jest godzina, do której przyjmujesz zgłoszenia – i naprawdę do niej odbierasz.
  4. Cennik podaje dojazd w dzień, w nocy i w święta oraz sposób liczenia ceny naprawy.
  5. Pod numerem jest jedno zdanie, co klient może zrobić przed Twoim przyjazdem.
  6. Świadectwo kwalifikacyjne ma na stronie grupę, stanowisko, zakres i datę ważności, bez skanu.
  7. Jeśli robisz pogotowie i instalacje, każde ma osobną podstronę z własnym przyciskiem.
  8. Każda realizacja ma miasto, typ budynku, zakres i zdjęcie sprzed zamknięcia ścian.
  9. Przeglądy mają osobną sekcję z ceną i opisem protokołu.
  10. Nazwa w profilu Google brzmi tak jak na furgonetce, a lista miejscowości jest taka sama na stronie, w profilu i w kodzie.

Pytania i odpowiedzi

Czy podawać ceny, skoro każda awaria jest inna?

Tak: cenę dojazdu, roboczogodziny i dopłaty nocnej. Cenę naprawy podajesz po oględzinach, a na stronie piszesz, jak ją liczysz. Klient zna wtedy rząd wielkości, zanim zadzwoni.

Jedna strona dla hydraulika i elektryka czy dwie?

Jedna domena i dwie podstrony, każda z własnym pierwszym ekranem, przyciskiem i realizacjami. Jedna firma ma jeden profil Google, a profil prowadzi do jednej strony.

Czy podawać adres, skoro pracuję u klientów?

Na stronie tak, w stopce, obok NIP-u. Przed umową zawartą u klienta masz obowiązek podać mu swoje dane, adres przedsiębiorstwa, e-mail i telefon (art. 12 ust. 1 pkt 2⁠–⁠3 ustawy o prawach konsumenta). Z profilu Google adres usuwasz, jeśli nie przyjmujesz pod nim klientów, i zostawiasz sam obszar działalności.

Napisz dwa zdania o swojej firmie

Czym się zajmujesz i dla kogo. W 12 godzin odpiszę, co wejdzie na stronę, ile to kosztuje i kiedy będzie gotowa.

Napisz maila

Źródła