Strona internetowa dla psychologa: kwalifikacje, cena i dyskrecja

Pokazuję, czym różni się strona psychologa od strony psychoterapeuty, co pokazać zamiast opinii klientów, o co nie pytać w formularzu i co na stronie zmieni ustawa o zawodzie psychologa z 2026 r. Na końcu lista do odhaczenia.

Michał Rybicki

12 min czytania

Szkic: gabinet psychologa: dwa fotele ustawione do siebie pod kątem, niski stolik z pudełkiem chusteczek i dwiema szklankami wody, lampa stojąca i telefon z pustym ekranem na brzegu stolika
W tym artykule
  1. Psycholog i psychoterapeuta – dwie różne strony
  2. Kwalifikacje – do sprawdzenia
  3. Cena i pierwsze spotkanie – bez zgadywania
  4. Zapis bez telefonu – trzy pola
  5. Pięć rzeczy, przez które tracisz zapisy
  6. Tajemnica, opinie i reklama – co mówi prawo
  7. Wizytówka Google – gabinet tak, online nie
  8. Kolory – z gabinetu, nie z szablonu
  9. Ile kosztuje strona internetowa dla psychologa
  10. Lista przed startem
  11. Pytania i odpowiedzi
  12. Źródła

Strona psychologa odpowiada na pytania, które ktoś zadaje sobie, zanim się odezwie: czy pracujesz z tym, z czym chce przyjść, ile kosztuje sesja, ile trwa i czy może być online. Na pierwszym ekranie telefonu klient widzi imię i nazwisko, tytuł zawodowy, miasto albo „online”, tematy, z którymi pracujesz, cenę konsultacji i jeden przycisk „Umów konsultację”. Niżej są kwalifikacje, które da się sprawdzić, i opis pierwszego spotkania. Formularz pyta tylko o imię, kontakt i termin. O tym, co się z nim dzieje, klient opowie dopiero w rozmowie z Tobą.

Wtorek, 23:10. Ktoś leży po ciemku i trzeci wieczór z rzędu wpisuje w telefonie „psycholog” i nazwę swojego miasta. Za ścianą śpią domownicy, więc dzwonienie odpada. Pierwsza strona wita zdjęciem dłoni na kubku i hasłem „Pomagam odnaleźć siebie”. Druga nie podaje ceny. Trzecia wymienia tematy, podaje cenę 50-minutowej sesji i ma przycisk z formularzem. Zapis trafia do trzeciej. Wygrał gabinet, do którego nie trzeba było dzwonić.

Psycholog i psychoterapeuta – dwie różne strony

Psycholog i psychoterapeuta to dwa różne tytuły. Ustawa o zawodzie psychologa z 23 stycznia 2026 r., która wchodzi w życie 19 maja 2028 r., mówi, że psycholog „może prowadzić psychoterapię na zasadach określonych w odrębnych przepisach” (art. 23 ust. 4). Psychoterapię mogą też prowadzić osoby bez prawa wykonywania zawodu psychologa, jeśli spełniają wymagania tych przepisów (art. 23 ust. 5). Psycholog nie jest więc automatycznie psychoterapeutą, a psychoterapeuta nie musi być psychologiem.

Na stronie tę różnicę widać w pierwszej linijce pod nazwiskiem. Strona psychologa mówi, z czym można przyjść: kryzys, stres, trudna decyzja, diagnoza. Liczą się tematy, miejsce i cena jednej konsultacji.

Psycholog

Konsultacje dla dorosłych w Rybniku i online

Umów konsultację

  • Lęk, stres, kryzys, żałoba
  • Cena 50-minutowej konsultacji
  • Kwalifikacje z nazwą uczelni

ZadzwońCennikDojazd

Psycholog: tematy, miejsce i cena konsultacji odpowiadają na pytania, zanim ktoś napisze pierwsze słowo.

Strona psychoterapeuty mówi jeszcze, w jakim nurcie pracujesz, jak nazywa się Twoja szkoła psychoterapii i jak często odbywają się sesje. Od nurtu zależy sposób pracy, a od częstotliwości to, czy terapia zmieści się w czyimś tygodniu i budżecie.

Psychoterapia

Psychoterapia dorosłych i par, Gliwice i online

Umów konsultację

  • Nurt, szkoła i superwizja
  • Sesja raz w tygodniu, 50 minut
  • Pierwsze spotkanie bez zobowiązań

ZadzwońCennikNurt

Psychoterapia: nurt i rytm sesji pojawiają się przed ceną, bo terapia to seria spotkań, a nie jedna wizyta.

Psycholog, który jest też psychoterapeutą, podaje oba tytuły w jednej linijce i pierwszy ekran oddaje temu, czym zajmuje się najczęściej. Druga usługa dostaje własną sekcję z własnym przyciskiem.

Kwalifikacje – do sprawdzenia

Ekipa remontowa pokazuje łazienkę przed i po. Psycholog klienta przed i po nie pokaże, więc jego najmocniejszym dowodem są kwalifikacje. Działają tylko wtedy, gdy da się je sprawdzić: uczelnia i rok dyplomu, nazwa szkoły psychoterapii i nurt, certyfikat z nazwą instytucji, która go wydała, superwizja. „Liczne szkolenia i warsztaty” nie mówią nic, bo nie ma czego sprawdzić.

Kodeks etyczny Polskiego Towarzystwa Psychologicznego idzie dalej. Psycholog „zachowuje jawność co do swoich kwalifikacji” i rzetelnie ujawnia też ograniczenia własnych kompetencji (pkt 12.5.a). Kodeks wiąże członków PTP i osoby, które zadeklarowały jego przestrzeganie, ale tę zasadę da się przenieść na każdą stronę. W praktyce to krótka sekcja „Z czym nie pracuję”, na przykład: uzależnienia, terapia dzieci, opinie dla sądu. Odsiewa zapytania, na które i tak odpowiedziałbyś „nie”.

Szkic: dwa oprawione dokumenty bez napisów na ścianie nad drewnianym biurkiem, pod nimi półka z segregatorami, książkami i małą rośliną, na biurku zamknięty kalendarz i pióro
Według kodeksu etycznego PTP psycholog na prośbę klienta pokazuje oryginalne dokumenty, które potwierdzają jego kwalifikacje.

Od 19 maja 2028 r. tytuł „psycholog” podlega ochronie prawnej, a rejestr psychologów jest jawny: imię i nazwisko, numer i data wpisu oraz adnotacja, czy ktoś wykonuje zawód (art. 3 i 6 ustawy z 2026 r.). Kto najpóźniej w dniu wejścia ustawy w życie ma dyplom magistra psychologii, składa wniosek o wpis w ciągu 2 lat i w tym czasie może pracować bez wpisu (art. 147). Numer wpisu dopiszesz obok dyplomu, gdy go dostaniesz. To linijka, którą klient porówna z jawnym rejestrem.

Psychoterapeuta bez dyplomu psychologii od tego dnia nie może nazywać siebie psychologiem – ani w nagłówku, ani w tytule strony w Google, ani w opisie profilu. Za posługiwanie się tytułem bez prawa wykonywania zawodu grozi grzywna, a gdy ktoś robi to dla korzyści majątkowej, także ograniczenie wolności (art. 126). Ostrożnie też z hasłem „pomoc psychologiczna”. Ustawa zalicza ją do świadczeń psychologicznych (art. 23 ust. 2), a za ich udzielanie bez prawa wykonywania zawodu grozi grzywna albo ograniczenie wolności. Kto robi to dla korzyści majątkowej, ryzykuje nawet rok pozbawienia wolności (art. 127).

Cena i pierwsze spotkanie – bez zgadywania

Cenę podaj w jednej linijce z czasem i miejscem sesji: ile minut, ile złotych, gabinet czy online. Jeśli pierwsza konsultacja trwa dłużej albo kosztuje inaczej, napisz to przy niej, nie w regulaminie. Pod ceną podaj zasady odwoływania: do kiedy można przełożyć sesję bez opłaty, na przykład najpóźniej 24h wcześniej.

Klient, który zna cenę, pisze już zdecydowany. Klient, który jej nie zna, pisze z pytaniem o pieniądze albo nie pisze wcale.

Kodeks etyczny PTP wymienia, o czym psycholog informuje klienta, zanim ten zgodzi się na współpracę: cel kontaktu, formy i metody pracy, zakres tajemnicy i spodziewane rezultaty (pkt 10.2.b). Strona może powiedzieć to wcześniej, w sekcji „Jak wygląda pierwsza konsultacja”: ile trwa, o co zapytasz, czego nie trzeba przygotowywać i że po niej nie ma obowiązku umawiania kolejnej. Pierwsza konsultacja przestaje wtedy wyglądać jak podpis pod rocznym zobowiązaniem.

Zapis bez telefonu – trzy pola

Główny przycisk to „Umów konsultację”, a numer telefonu schodzi do dolnego paska. Przycisk prowadzi do formularza z trzema polami: imię, e-mail albo telefon i preferowany termin. Do tego jeden wybór: gabinet czy online. Pola „Opisz swój problem” w nim nie ma.

Powód znajdziesz w RODO. Dane o zdrowiu psychicznym są tam danymi dotyczącymi zdrowia (art. 4 pkt 15), czyli kategorią chronioną szczególnie (art. 9). To samo rozporządzenie każe zbierać dane „ograniczone do tego, co niezbędne” do celu (art. 5 ust. 1 lit. c). Do umówienia terminu objawy nie są potrzebne. Wpisane w formularz zostałyby za to w skrzynce mailowej, w telefonie i w bazie dostawcy formularza.

Szkic: nocny stolik przy łóżku – telefon z pustym ekranem, kubek herbaty ze sznurkiem torebki, złożone okulary i mała lampka
Według RODO danymi o zdrowiu są też dane o korzystaniu z usług opieki zdrowotnej, jeśli ujawniają coś o stanie zdrowia (art. 4 pkt 15).

Pod przyciskiem napisz, kiedy odpowiadasz, na przykład „odpisuję w dni robocze do 18:00”. Pod formularzem dodaj informację dla kogoś, kto nie może czekać, na przykład: „W nagłym zagrożeniu życia lub zdrowia dzwoń pod 112. Dorośli w kryzysie mogą całą dobę i bezpłatnie zadzwonić pod 800 70 2222.” Oba numery podaje Ministerstwo Zdrowia. Dla dzieci i młodzieży wymienia też Telefon Zaufania 116 111. Formularz z odpowiedzią następnego dnia nie pomoże komuś, kto potrzebuje pomocy jeszcze tej nocy.

Pięć rzeczy, przez które tracisz zapisy

Każda z tych pięciu rzeczy zostawia klienta z pytaniem, którego już nie zada:

  1. Zdjęcia z banku zdjęć. Dłonie na kubku, liście i pusty fotel pasują do każdego gabinetu w kraju. W badaniach Nielsen Norman Group, które śledziły ruch oczu, ludzie pomijali zdjęcia dodane dla ozdoby, a uważnie oglądali zdjęcia prawdziwych osób. Na Twój portret i zdjęcie gabinetu ludzie spojrzą uważnie.
  2. Hasło zamiast tematów. „Pomagam odnaleźć siebie” nie mówi, czy pracujesz z lękiem, żałobą czy parami. Wypisz pięć tematów, z którymi pracujesz najczęściej, i grupy: dorośli, młodzież, pary.
  3. Sam adres. Napisz też, którędy wejść, które to piętro, czy jest winda i gdzie zaparkować. Na pierwszą wizytę nikt nie chce błądzić po klatce i pytać sąsiadów o gabinet psychologa.
  4. Brak najbliższego terminu. Jeśli najbliższe wolne miejsce jest za dwa miesiące, napisz to obok przycisku. Ktoś, kto potrzebuje rozmowy w tym tygodniu, od razu poszuka gdzie indziej, zamiast czekać, aż odpiszesz.
  5. Opinie z imieniem i problemem. „Kasia, 34 lata, Rybnik – pomogła mi wyjść z depresji” w mniejszym mieście wystarcza, żeby sąsiadka rozpoznała Kasię. Co o opiniach mówią ustawa i kodeks etyczny, piszę niżej.

Tajemnica, opinie i reklama – co mówi prawo

Psycholog ma obowiązek zachować w tajemnicy informacje związane z klientem, i to bezterminowo. Tak mówi art. 14 ustawy o zawodzie psychologa z 2001 r., która obowiązuje do 18 maja 2028 r. Nowa ustawa od 19 maja 2028 r. obejmuje tajemnicą „wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem świadczeń psychologicznych” (art. 27). Kodeks etyczny PTP dodaje zdanie, które zmienia to, co możesz pokazać na stronie: tajemnicą jest objęty, o ile to możliwe, także „sam fakt uczestniczenia w działaniach” (pkt 11.2.a).

Opinia w Google ten fakt ujawnia. Google pisze wprost w pomocy Map: wszystkie opinie są dostępne publicznie, a anonimowych zamieszczać nie można. Inni widzą też nazwę autora – imię i nazwisko z jego profilu. Prośba o opinię jest więc prośbą, żeby klient pod nazwiskiem napisał, że chodzi do psychologa.

Dlatego nie proś klientów o opinie i nie przenoś ich na stronę. Na opinię, którą ktoś wystawi sam, odpowiedz bez potwierdzania, że ta osoba była Twoim klientem: bez odniesień do sesji, tematów i terminów. Zamiast opinii strona pokazuje to, co da się sprawdzić: kwalifikacje, nurt i opis pierwszego spotkania.

Osobna zasada dotyczy gabinetów wpisanych do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Ustawa o działalności leczniczej każe im podawać informacje o zakresie i rodzajach świadczeń, ale „treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy” (art. 14 ust. 1). Taka strona mówi, kto przyjmuje, z czym, gdzie i za ile. Hasło „najlepszy psycholog w mieście” i promocja „druga sesja za pół ceny” nie mają na niej miejsca.

Stan prawny na 28.10.2026. To informacja ogólna, nie porada prawna w konkretnej sprawie.

Wizytówka Google – gabinet tak, online nie

Gabinet z adresem i godzinami przyjęć dostaje wizytówkę Google jak każda firma lokalna. Jak ją założyć krok po kroku, opisałem w tekście o wizytówce Google. Adres, godziny i tematy brzmią w wizytówce tak samo jak na stronie.

Psycholog, który pracuje wyłącznie online, wizytówki nie dostanie. Według wytycznych Google firma działająca wyłącznie online nie może mieć profilu firmy. Wtedy strona jest jego jedynym własnym miejscem w wynikach wyszukiwania. Dlatego słowo „online” musi być w jej tytule, w nagłówku i na pierwszym ekranie.

Szkic: otwarty laptop z pustym ekranem na kuchennym stole, obok przewodowe słuchawki, kubek i roślina w glinianej doniczce, w tle okno
Profil firmy w Google wymaga fizycznej lokalizacji, w której w podanych godzinach są obecni pracownicy. W wizytówce podajesz więc godziny przyjęć w gabinecie, nie sesji online.

Dane strukturalne w kodzie strony opisują gabinet wyszukiwarkom jednym typem ze słownika schema.org. Słownik ma osobne typy dla fizjoterapii i psychiatrii, a dla psychologa nie. Najbliżej jest MedicalBusiness: typ dla firm prowadzonych przez pracowników ochrony zdrowia.

Kolory – z gabinetu, nie z szablonu

Kolor strony psychologa często już jest w gabinecie: na fotelu, zasłonach albo ścianie. Strona dostaje ten sam kolor, a klient, który przychodzi na pierwsze spotkanie, rozpoznaje wnętrze ze zdjęć.

Szałwia ma pułapkę każdego pastelu. Szałwiowy tekst na białym tle ma kontrast 2,4:1, a WCAG wymaga dla zwykłego tekstu co najmniej 4,5:1. Prawie czarny napis na tym samym kolorze daje 7,5:1. Dlatego szałwia zostaje tłem sekcji i przycisków z ciemnym napisem, a tekst piszesz najciemniejszym odcieniem z palety.

Ile kosztuje strona internetowa dla psychologa

U mnie strona psychologa albo psychoterapeuty z kwalifikacjami, ceną sesji, opisem pierwszej konsultacji i sekcją „Z czym nie pracuję” to Strona PRO: 899 zł netto, gotowa w 24h, bez abonamentu i z plikami na własność (stan na 28.10.2026). Za wykonanie płacisz raz, a domenę i hosting opłacasz co roku osobno.

Cenę podnoszą podstrony i wideo: osobna podstrona dla każdego tematu, nagranie o pierwszej konsultacji i osobna część dla firm, które kupują wsparcie dla pracowników. Taki zakres wyceniam jako Stronę ULTRA, od 3000 zł netto. Ile kosztują strony u wykonawców i w kreatorach, rozpisałem w tekście o tym, ile kosztuje strona internetowa.

Portret do strony zrób w gabinecie, przy oknie, w tym, w czym przyjmujesz. Na pierwszym spotkaniu klient zobaczy tę samą osobę w tym samym fotelu.

Lista przed startem

Sprawdź te punkty na telefonie, tak jak ktoś, kto szuka psychologa wieczorem w łóżku.

Strona psychologa – 10 punktów

  1. Na pierwszym ekranie widać imię i nazwisko, tytuł zawodowy, miasto albo „online” i przycisk „Umów konsultację”.
  2. Jedno zdanie pod nazwiskiem mówi, czy jesteś psychologiem, psychoterapeutą, czy jednym i drugim.
  3. Kwalifikacje mają nazwy: uczelnia i rok dyplomu, szkoła psychoterapii, instytucja, która wydała certyfikat.
  4. Strona wymienia tematy i grupy, z którymi pracujesz, i to, z czym nie pracujesz.
  5. Cena jest w jednej linijce z czasem i miejscem sesji, a pod nią zasady odwoływania.
  6. Sekcja o pierwszej konsultacji mówi, ile trwa, jak wygląda i że nie zobowiązuje do kolejnej.
  7. Formularz ma trzy pola i nie pyta o objawy, a pod przyciskiem jest informacja, kiedy odpowiadasz.
  8. Pod formularzem są numery 112 i 800 70 2222 dla osób, które nie mogą czekać.
  9. Na stronie nie ma opinii klientów, a odpowiedzi na opinie w Google niczego nie potwierdzają.
  10. Zdjęcia pokazują Ciebie i gabinet, a opis dojazdu mówi, którędy wejść.

Pytania i odpowiedzi

Czy wystarczy profil w portalu z rezerwacjami?

Nie. Portal pokazuje Cię na liście obok innych gabinetów i sam decyduje, jak wygląda Twój profil. Na własnej stronie tematy, kwalifikacje i opis pierwszego spotkania są tam, gdzie je umieścisz, a profil w portalu może zostać jako dodatkowy kalendarz.

Czy psychoterapeuta w trakcie szkolenia może mieć stronę?

Tak, jeśli strona mówi to wprost: „psychoterapeuta w trakcie szkolenia, pracuję pod superwizją” i podaje nazwę szkoły. Słowo „certyfikowany” pojawia się dopiero z certyfikatem.

Czy podawać adres, jeśli gabinet jest w mieszkaniu?

Tak, bo klient musi trafić. Na stronie wystarczą ulica, numer budynku i opis dojazdu. Numer mieszkania i kod do domofonu wysyłasz w potwierdzeniu wizyty.

Jakie słowa wpisać w tytule strony?

Tytuł zawodowy, miasto albo „online” oraz imię i nazwisko, na przykład „Psycholog Rybnik i online – Imię Nazwisko”. Ten sam układ powtórz w nagłówku pierwszego ekranu, żeby klient z wyników Google trafił na to, czego szukał.

Napisz dwa zdania o swojej firmie

Czym się zajmujesz i dla kogo. W 12 godzin odpiszę, co wejdzie na stronę, ile to kosztuje i kiedy będzie gotowa.

Napisz maila

Źródła